poniedziałek, 7 marca 2011

Chcecie być nowocześni?

Wystawa świetna, tylko czuję wielki niedosyt! Jeśli trochę się tematem interesowaliście, przejrzeliście internet i przeczytaliście jakiś artykuł ze zdjęciami o wystawie, to bardzo prawdopodobne, że zobaczyliście już 90% eksponatów. Niestety, wiele z projektów nie weszło do masowej produkcji, tapicerowane fotele muszelki zdemolowaliście jako dzieci (mój przypadek) lub pogryzły je psy (przypadek mojego życiowego partnera) i w efekcie polski design lat 50 i 60 mieści się w dwóch niezbyt wielkich salach Muzeum Narodowego. Więc jeśli chcecie być nowocześni, dobrze przejrzyjcie zawartość strychów w domach Waszych rodziców lub dziadków i sprawdźcie czy coś jeszcze uda się uratować. Linie tych przedmiotów nie zestarzały się ani trochę, tak jak nie zestarzało się malarstwo Picassa, Kandinsky'ego czy Miró, których dziełami wiele projektów było inspirowane. Wiecie co jeszcze mi się podobało w tej wystawie? To nie były martwe muzealne eksponaty. W jakiś niezwykły sposób czuć w nich energię i pragnienie twórców, aby tą szarą rzeczywistość PRLu zaczarować, oswoić najbliższe otoczenie wzorzystą tkaniną i piękną ceramiką.
Polecam.

2 komentarze:

  1. Nic tylko iść na strych i poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. z Twoją rekomendacją jeszcze chętniej odwiedzę wystawę

    OdpowiedzUsuń